Tłumaczenia w kontekście hasła "nim pływają" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Jest nadal blisko polskiego morza i blisko tych, co po nim pływają. Jakie ryby żyją w stawie? 2012-03-29 19:11:02; Dlaczego ryby w stawie zdychają ? 2014-04-27 14:37:15; W stawie pana Ludwika pływają grube ryby, a także płotki i leszcze. Grube ryby stanowią 5% wszystkich ryb, a płotki - 80% pozostałych. Leszczy w tym stawie jest 38. Ile grubych ryb pływa w tym stawie? 2010-03-28 16:05:43 Jeśli widziałeś martwe ryby w stawie lub akwarium, zauważyłeś, że mają tendencję do unoszenia się na wodzie. Częściej niż nie, będą "brzuszkiem do góry", co jest martwą grą (gra słów zamierzoną), nie masz do czynienia ze zdrową, żywą rybą. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego martwe ryby pływają, a żywe nie? Listen to Cyjes To Kuniusie Po Stawie Pływają on Spotify. Kapela Andrzeja Obrochty Bartusia · Song · 2021. Kapela Andrzeja Obrochty Bartusia · Song · 2021 . Moderatorzy: Robi, biały_delfin Natuś-77 Posty: 781 Rejestracja: 21 lis 2006, o 15:50 Lokalizacja: Wroclaw Wyliczanki podwórkowe Nadeszło lato a wraz z nim przypomniało mi się lato w mieście pod blokiem i niezliczone gry i zabawy grupowe i.... wyliczanki. Zastanawiam się, jak powstawały, bo pod względem językowych to czysta takowe? 1. Toczyła sie torba z wilka torba a w tej torbie groch, sól, pszenica, z kim sie hoczysz padzielica?" 2. Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy, SOS głupi pies, UKA-Uka stara suka" (przepraszam za wyrażenie ) 3. Ene-due rike fake, torba borba ese smake, deus deus kosmatetus i morele baks" 4. W Kopytkowie w magistracie wisi torba na szpagacie, kto przechodzi ten się śmieje, ze na pocztę wietrzyk wieje" Pamiętam tez zabawę, która nazywała się : "Ali bali dom się pali" oraz "Pompomalec idź na smalec" mutant Posty: 617 Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11 Post autor: mutant » 5 lip 2007, o 09:35 Hej, u nas były zupełnie inne! Pamiętam tylko tę o bombie, ale u mnie kończyła się tak: - głupi pies. a w drugiej wersji: eins, zwie, drei - spier.... Moja ulubiona wyliczanka to chyba ta: Szła krowa przez pole, gubiła dydole Ile ich zgubiła? A mój młodszy braciszek wspomina taką: Dylu, dylu, coś jebnęło w Czernobylu, Raz dwa trzy, na białaczkę umrzesz ty. (Przepraszam za brzydkie słowo, ale nie wiedziałam, w którym miejscu wykropkować). No i jeszcze było: Na wysokiej górze rosło drzewo duże Nazywało się po prostu Aplipaplibitenblau Kto tego słowa nie wypowie Ten nie będzie z nami grał. Tak a propos, w co u was się grało na podwórku? Graliście w "wywołuję naprzeciwko piwko"? Albo w "Mamo, mamo, ile kroków dać"? To była okrutna zabawa. Może założymy wątek o zabawach? Natuś-77 Posty: 781 Rejestracja: 21 lis 2006, o 15:50 Lokalizacja: Wroclaw Post autor: Natuś-77 » 5 lip 2007, o 10:12 O Mutancie przypomniałeś mi wyliczankę o krowie i zabawe: "Wywołuję na przeciwko czarne piwko z biała pianka i śmietanką" O co w tej zabawie chodziło? " Mamo mamo" tez było super. Chodziło o dojście do celu, ale jak trafiła się zadziorna osoba grająca rolę Mamy to nie można było dojść, bo nie pozwalała zrobić wiele kroków. Dudzio Posty: 1567 Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01 Lokalizacja: z Nienacka Post autor: Dudzio » 5 lip 2007, o 10:19 Ja pamiętam taką: Pan Sobieski miał trzy pieski: czerwony, zielony niebieski. mutant Posty: 617 Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11 Post autor: mutant » 5 lip 2007, o 12:49 Z piwkiem, o ile pamiętam, było tak, że wyrzucało się piłkę w górę, wołało "wywołuję naprzeciwko piwko" (u nas tylko tyle) i czyjeś imię. Dana osoba musiała piłkę złapać i potem chyba goniła ludzi i musiała w kogoś rzucić tą piłką. Jak trafiła, to ten ktoś musiał gonić. No i było oczywiście skakanie w gumę i w linkę oraz gry w kapsle, monety i korale, ale w korale to chyba tylko u nas w Poznaniu się grało. A z wyliczanek to jeszcze: Na ulicy numer jeden Na ulicy numer dwa Przyniósł bocian dzieciaka Ja-on-się-na-zy-wał? ernie Posty: 95 Rejestracja: 26 lut 2007, o 00:47 Post autor: ernie » 5 lip 2007, o 13:30 dwa aniołki w niebie piszą list do siebie - jakim atramentem? Przed zabawą podnosiło ręke, robiło z dłoni daszek i mówiło : Palca pod budkę bo za minutkę, budka szklana zamykana. i liczyło od 10 do 0. Wszystkie dzieci które były w pobliżu biegły żeby zdążyć włożyć pod budke palec i na koniec mówiło w co się bawimy. Z tym "Wywołuje na przeciwko" mówiło się w grze w Państwa. Na ziemi lub piachu naryskowane koło - niby kula ziemska podzielone na 4 równe części-państwa. Jedna osoba trzymała po środku koła patyk mówiła wyliczankę "Wywołuje na przeciwko smaczne piwko, oranżada, lemoniada, czekolada... i nazwę państwa które ma złapać patyk a inni w tym czasie uciekali jak najdalej> Łapiący gdy miał już patyk w ręce krzyczał stop, wszyscy się zatrzymywali i wybierał osobę w którą będzie trafiał patykiem, jak trafił to zabierał temu państwu część terytorium jeśli nie trafił to tamten zabierał jemu. mutant Posty: 617 Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11 zabawy i piosenki podwórkowe Post autor: mutant » 5 lip 2007, o 14:15 To już nie "co kraj, to obyczaj", ale "co miasto, to obyczaj", a może nawet co dzielnica. Bo moja koleżanka nawet kiedyś wytropiła, że po jednej stronie Warty w coś tam się grało tak, a po drugiej inaczej. A pamiętacie takie piosenki: Lato, lato, już po lecie a Szurkowski już na mecie Na wirażu dodał gazu i się znalazł na cmentarzu Na cmentarzu krzyki, ryki Grają w piłkę nieboszczyki A nieboszczyk wziął palanta i uderzył milicjanta A milicjant wpadł do grobu i zawołał: "Chwała Bogu!" oraz: Wsiąść do rakiety Hermaszewskiego Nie dbać o szynkę z komercyjnego Ściskając w ręku kartki na cukier Patrzeć, jak Gierek ma wszystko w d... wilma Posty: 1455 Rejestracja: 31 maja 2007, o 13:29 Post autor: wilma » 5 lip 2007, o 16:08 Raz jamnik nieboszczyk na glace sie ostrzygl ,elegancko na przedzial ,z fasonem. Porcieta w kracieta,marynara pocieta i trafil go to tak...I tak w kólko. Albo :Na naszym podwórku jest taka maszyna do wyrobu....Dziewczyno kochana pokaz mi kolana,pokaz jeszcze wyzej bedziemy sie...rura plynie woda a w tej wodzie sadza pokaz mi dziewczyno jak sie to tam...w sadzie rosna jablka a wtych jablkach glisty,jakie te dziewczyny maja piekne...pisalo w gazecie o pewnej kobiecie,ktora w Ameryce pokazala ...cynamon kupilem,drogo zaplacilem,wiecej juz nie kupie,bo mam wszystkich w d... mutant Posty: 617 Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11 Post autor: mutant » 5 lip 2007, o 17:15 No to jeszcze: Trupki moje trupki, zbierzcie się do kupki kupimy se litra wyborowej wódki Trupki się zebrały po złotówie dały Kupiły se litra i tak se śpiewały Stolik na stoliku, na stoliku stolik A na tych stolikach stoi alkoholik Moja babcia pływa, pływa choć nieżywa Ryby też pływają, babcię obgryzają Mój dziadek nieboszczyk przed śmiercią się ostrzygł Gdy wchodził do trumny to był z tego dumny Musiało być dużo tych trupków, skoro dały po złotówie i kupiły litra, zwłaszcza że to było przed denominacją... "Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną". Dudzio Posty: 1567 Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01 Lokalizacja: z Nienacka Post autor: Dudzio » 6 lip 2007, o 09:35 Pałka, zapałka, dwa ki-je, kto sie nie schowa ten kryje. Aniołek, fiołek, róża, bez, szklanka, skakanka, wściekły pies. Dudzio Posty: 1567 Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01 Lokalizacja: z Nienacka Post autor: Dudzio » 6 lip 2007, o 09:42 Lato, lato, już po lecie a Szurkowski już na mecie Na wirażu dodał gazu i się znalazł na cmentarzu Na cmentarzu krzyki, ryki Grają w piłkę nieboszczyki A nieboszczyk wziął palanta i uderzył milicjanta A milicjant wpadł do grobu i zawołał: "Chwała Bogu!" Lato, lato, już po lecie a Szurkowski już na mecie Na wirażu dodał gazu i się znalazł na cmentarzu Na cmentarzu krzyki, ryki Grają w piłkę nieboszczyki A nieboszczyk wziął palanta i uderzył milicjanta A milicjant wpadł do grobu i zawołał: "Chwała Bogu!" Ja to znam w takiej wersji, ale jako piosenkę na melodię "Lato czeka" z filmu "Szatan z siódmej klasy": Lato, lato, już po lecie Jedzie gruby, na "emzecie" Na zakręcie dodał gazu I sie znalazł na cmentarzu Na cmentarzu wielkie krzyki Bo sie biją nieboszczyki Jeden nieboszczyk wpadł do grobu I zawoałał "Chwała Bogu!" Dla wyjaśnienia "emzeta" - motocykl MZ (tropfy) produkcji NRD z kwadratowym, nieruchomym reflektorem (podobnie jak w polskiej "Gazeli"). Jeździli nim milicjanci np. w "Przygodach psa cywila".. biały_delfin Administrator Posty: 1949 Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45 Post autor: biały_delfin » 6 lip 2007, o 21:49 Świetny temat na pewno pamiętam Wpadła bomba ... wychodź czarny pies. przy obiedzie - kto zje ostatni, ten je "ostaty" czy coś w tym stylu większość wyliczanek kończyła się w stylu raz, dwa, trzy - wychodź ty !!! przypomnieliście mi "bo za minutkę zamykam budkę" i "pałka, zapałka.." i oczywiście "lato, lato..." zabawy i tańce : pamiętacie "tańczymy lambada, małego walczyka" - podczas tańca trzymało się partnera za nogi, kostki, uszy, ramiona itd. ? kaczuszki ? (dzisiaj - ale dicho !!) "Stary niedźwiedź mocno śpi", "Górnik Sam w dolinie", (wierzyć mi się nie chce że to było na porządku dziennym ?!!) no i funkcjonujące do dzisiaj - "Ciepło, ciepło, zimno" "Po zielonym stawie pływają łabędzie", Chodzi lisek koło drogi, "Ojciec Wirgiliusz" a Pomidor ? - Jak się nazywasz ? - Pomidor - kogo lubisz ? - Pomidor itd. (chodziło o to żeby nie dać się rozśmieszyć) "Kartofel" - jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca, to pamiętam jeszcze trochę brutalna wersja popularnej zabawy (bawiłem się z dziećmi na wsi) rzucało się piłkę, kto nie złapał, klękał na jedno kolano, potem drugie, można było wstać, kiedy następna skusiła Na wsi na koniec kucało się czy leżało a pozostałe dzieci waliły w niego piłką biały_delfin Administrator Posty: 1949 Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45 Post autor: biały_delfin » 6 lip 2007, o 21:59 "Jacek i Barbara narzeczona para Jacek ją rozbiera, Barbara się ubiera" mutant Posty: 617 Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11 Post autor: mutant » 7 lip 2007, o 10:25 Ene, due, rabe, Chiczyk goni żabę A żaba Chińczyka, co z tego wynika: Jabłko, gruszka czy pietruszka? A z piosenek: Szumi do koła las, Hitler na motor wlazł, Pędzi jak szalony, zgubił kalesony Pierdnął i motor zgasł. I jeszcze wierszyk: Nie do rymu, nie do taktu, wsadź se dupę do kontaktu A w kontakcie wielki prąd I wyleci dupa w kąt. "Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną". wilma Posty: 1455 Rejestracja: 31 maja 2007, o 13:29 Post autor: wilma » 7 lip 2007, o 15:26 Za górami za lasami jedzie pociag z w ostatnim wagoniku siedzi Hitler na nocniku. Jadą goście, jadą koło mego sadu, e a H7 e Do mnie nie zajadą, bo ja tu nie mieszkam. e a H7 e Gęsi za wodą, kaczki za wodą, e H7 Uciekaj dziewczyno, bo cię pobodą. e Ja ci buzi dam, ty mi buzi dasz, H7 Ja cię nie wydam, ty mnie nie wydasz. e Po zielonym stawie pływają łabędzie, A niech se pływają - jestem ratownikiem. Na zielonym dębie gruchały gołębie, A jeden nie gruchał, bo to był wiewiórek Krakowiaczek jeden miał koników siedem, Pojechał na wojnę, a czemu nie wrócił. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 10:11 Żaba sierota wychowana przez kota:D absence odpowiedział(a) o 10:11 Wioluś13 odpowiedział(a) o 10:12 pan xD odpowiedział(a) o 10:12 blocked odpowiedział(a) o 10:12 dobrze. zaba sierota wychowana przez kota. blocked odpowiedział(a) o 10:13 zabka sierotka wychowana przez kotka :) blocked odpowiedział(a) o 10:11 Loud of Laugh ... Ropucha? ;O Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub zapytał(a) o 18:42 Na stawie pływały łabędzie i kaczki. Kaczki stanowiły 10% ptaków. Gdy odpłynęło 10 kaczek to łabędzie stanowią 15 % ptaków. Ile łabędzi pływa na stawie? Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 18:53 Xiaomi odpowiedział(a) o 19:09 Toby✚ odpowiedział(a) o 19:15 to zadanie nie ma sensu skoro kaczki stanowiły 10% wszystkich ptaków czyli łabędzi i kaczek to łabędzie stanowiły 90%, a skoro 10 kaczek jeszcze odpłyneło to kaczki stanowiły jeszcze mniejszy procent wszystkich ptaków.. czyli łabędzie powinny stanowić jeszcze większy % niż 90. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

po zielonym stawie pływają łabędzie